Tylko jedna na pięć wiadomości e-mail odebranych w marcu przez użytkowników Internetu była do nich prawidłowo zaadresowana. Reszta, średnio 81 proc. wszystkich maili w tym okresie, była spamem wysłanym przez cyberprzestępców - poinformowała firma Symantec w comiesięcznym raporcie "The State of Spam". W marcu poziom niechcianych wiadomości doszedł aż do 88 procent, tym samym bijąc rekord w ilości rozsyłanego spamu.
czytaj całość komentarzy: 0Jakie elementy e-mailowych kreacji reklamowych zauważają internauci, a jakie pomijają wzrokiem? Na co zwrócić szczególną uwagę projektując wygląd newslettera aby zwiększyć jego skuteczność? Jak projektować elementy "call to action"? Na te pytania odpowiadają wyniki eye trackingowego badania kreacji reklamowych przeprowadzonego w lutym 2008 roku przez agencja Symetria.
czytaj całość komentarzy: 0Wskaźnik otwarć (open rate) to miara, która nastręcza marketerom wielu problemów. Czym tak właściwie jest? W jaki sposób się ją oblicza? Kiedy zmiany tego wskaźnika traktować jako sukces, a kiedy – sygnał, że w którymś momencie planowania kampanii popełniliśmy błąd? By przynajmniej częściowo rozwiać powyższe wątpliwości - zredagowaliśmy poradnik, który w sposób w miarę przystępny pokrywa szeroki rozmiar tego zagadnienia.
czytaj całość komentarzy: 0Wreszcie część właściwa, czyli to, o czym miałem pisać od początku. Pisałem poprzedni odcinek, czyli swego rodzaju wstęp, bo chciałem mieć pewność, że czytając tę część wiecie, skąd się biorą konkretne wskazówki. Lepiej rozumieć niż zapamiętywać. Dzięki temu możecie to zrobić daleko lepiej niż polegając tylko na moich zaleceniach.
czytaj całość komentarzy: 0
Pisanie listów bywa przyjemne.
Pisanie listów do setek, czy tysięcy osób i to listów które mają osiągnąć pewien konkretny mierzalny cel nie jest jednak łatwym zajęciem. Nie znamy osobiście odbiorców, nie możemy odwołać się do wspólnych wspomnień, przeżyć. Musimy za to zmierzyć się z konkurencją wielu innych listów zapełniających ich skrzynki pocztowe. Musimy przekonać ich, że warto nasz list otworzyć i przeczytać, że warto obejrzeć polecane strony, czy wręcz - i to może najwyższa trudność - przekonać ich, by wydali pieniądze na nasze towary czy usługi.
Do tego trzeba dodać kwestię ryzyka – tworzenie bazy adresowej klientów zainteresowanych naszymi produktami to czasem długa i kosztowana praca. Warto więc dobrze przemyśleć, co chcemy im wysłać, by nie zmarnować tej inwestycji.
Dobrze jest zacząć od postawienia sobie kilku wydawałoby się prostych pytań.