Wskaźnik otwarć (open rate) to miara, która nastręcza marketerom wielu problemów. Czym tak właściwie jest? W jaki sposób się ją oblicza? Kiedy zmiany tego wskaźnika traktować jako sukces, a kiedy – sygnał, że w którymś momencie planowania kampanii popełniliśmy błąd? By przynajmniej częściowo rozwiać powyższe wątpliwości - zredagowaliśmy poradnik, który w sposób w miarę przystępny pokrywa szeroki rozmiar tego zagadnienia.
Wskaźnik otwarć mówi ile osób z naszej listy mailingowej, otworzyło lub widziało konkretną kampanię.
Aby mierzyć ilość otwartych maili, do każdego z nich automatycznie dodawany jest fragment kodu, który żąda przesłania niewielkiego, niewidocznego pliku graficznego z serwera. Kiedy adresaci kampanii otwierają otrzymane od nas maile, ów niewielki obraz pobierany jest przez ich programy pocztowe, dzięki czemu możemy zarejestrować ile osób faktycznie otworzyło naszą korespondencję.
Dobrze, zatem gdzie leży problem? Ważne by uzmysłowić sobie, że wskaźnik otwarć nie jest miarą w 100 proc. dokładną. Rejestracja pojedynczego otwarcia może bowiem nastąpić tylko wtedy, gdy program pocztowy naszego czytelnika, umożliwia wyświetlanie grafik w dokumentach .html. Jeśli wysyłamy wyłącznie kampanie tekstowe, nie ma sposobu, by rejestrować ilość otwarć poszczególnych maili (do wyjątków należy sytuacja, gdy nasi odbiorcy muszą kliknąć w link, by przeczytać wiadomość). Podobnie osoby czytające nasze wiadomości .html, bez wyświetlania obrazów nie zostaną zarejestrowane jako otwarte.
Kolejną sprawą jest fakt, że nasi czytelnicy mogą posiadać panel podglądu wiadomości w swoich klientach poczty e-mail. Panel taki, może wyświetlać wasze wiadomości automatycznie (a co za tym idzie, pobierać obrazy), podczas gdy adresat kampanii może zupełnie nie zwrócić na nią uwagi.
Zatem wskaźnika otwarć nigdy nie należy traktować jako sztywną miarę. Jego rzeczywista wartość pozostaje nieznana. Zdecydowanie lepiej jest traktować go jako miernik trendów, niż sztywny wyznacznik, który potraktować można jako pewnik przy planowaniu kolejnych kampanii.
Zazwyczaj wskaźnik otwarć przedstawia się procentowo, jako stosunek ilości otwartych maili do różnicy maili wysłanych i maili odbitych, co zilustrować można wzorem:
Wo = Mo / (Mw - Modb)
Gdzie:
Wo - wskaźnik otwarć
Mo - ilość otwartych maili
Mw - ilość wysłanych maili
Modb - ilość odbitych maili
Wskaźnik otwarć równy 20 proc. oznacza więc, że na każde 10 maili dostarczonych do skrzynek odbiorczych naszych adresatów, otwarte zostały właściwie tylko 2.
Prawdę mówiąc, typowe wskaźnik otwarć nie istnieją. Wynik otrzymany dla konkretnej listy lub grupy adresatów zależy od czasu, w którym dana kampania została przeprowadzona, rozmiaru listy, tematyki mailingu i miliona innych okoliczności. Nie istnieją ogólnie przyjęte punkty odniesienia, które dadzą nam płaszczyznę porównania naszej kampanii z innymi i umożliwią ocenę jej skuteczności. Istnieją jednak pewne prawidłowości dotyczące czytania kampanii mailingowych, które zaprezentowane zostały na poniższym diagramie:

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to fakt, że bez względu na tematykę kampanii nie możemy liczyć na wskaźnik otwarć rzędu 100, a nawet 60 proc. Możemy liczyć natomiast na to, że otwartych zostanie minimum 10 proc. naszej korespondencji. Na diagramie widzimy także, że wskaźniki otwarć różnią się dla poszczególnych zakresów tematycznych. W ich obrębie istnieje kilka jasno widocznych trendów:
Jak już wspomnieliśmy, bardzo niewiele list mailinogowych spotyka się ze wskaźnikiem otwarć wyższym niż 50%. Jeśli wskaźnik dla Twoich kampnaii oscyluje wokół tego poziomu – gratulacje! Znasz swojego odbiorcę, Twoja lista została dobrze dobrana i udało Ci się utrafić w sedno.
Jednakże nie spodziewaj się, że wskaźnik otwarć twojej kampanii przekroczy 80%. Ludzie są czasem po prostu zbyt zajęci, ich skrzynki odbiorcze są przepełnione, a pomiar wskaźnika otwarć obciążony bywa dużymi ograniczeniami technicznymi.
Jeśli Ty lub Twoi klienci, jesteście zainteresowani konkretnymi liczbami - radzimy wziąć poprawkę na wymienione we wcześniejszych paragrafach niuanse. Zasada ograniczonego zaufania ma w tym wypadku zastosowanie również do wartości liczbowych.
Jeśli wskaźnik otwarć Twojej kampanii znajduje się w przedziale od 20 do 40% - możesz powiedzieć – „jest ok”. Jeśli przekracza 40% - „jest super!”.
Jest bardzo wiele elementów, które mogą zaważyć na wskaźnikach otwarć twoich kampanii. Poniżej wymieniamy tylko kilka sprawdzonych sposobów zachęcenia adresatów naszych kampanii do aktywnego otwierania maili:
Poprawa wskaźników otwarć wymaga trzech rzeczy: wiedzy, odwagi i kreatywności. Starajmy zatem wczuć w sytuację naszego odbiorcy, nie bójmy się eksperymentować z formą i wychodzić z ciekawymi pomysłami.
Więcej na temat formy i treści we wcześniejszych wpisach.
Źródła:
http://www.email-marketing-reports.com/email-open-rates/
http://www.mobilestorm.com/digital-marketing-blog/ways-to-improve-email-open-rates/
http://en.wikipedia.org/wiki/Email_open_rate
http://www.emaillabs.com/email_marketing_articles/article_openrates.html